XRAII powoli zmierza do
swej jubileuszowej odsłony, ale jak wskazuje arytmetyka przed
dziesiątką musi być dziewiątka i nie ma zmiłuj ani przeproś.
Pogodzeni zatem z losem i dziewiątką, my tez też tam byliśmy,
miód i wino piliśmy a co zobaczyliśmy i
usłyszeliśmy, to opisaliśmy poniżej...
Pierwszy na ringu stanął Michała Śliwiński i jego projekt Nozbe.com. Z zawodu dyrektor, jak się przedstawił, z zamiłowania programista, a prywatnie mąż pani prawnik z Warszawy, która nie jest jednak jak Magda M. (co sugerowała sala). Opowiedział o swoich kłopotach z organizacją czasu, fascynacją książką Davida Allena “Getting Things Done” oraz jak te dwie rzeczy zainspirowały go do stworzenia aplikacji internetowej (coś w rodzaju „zarządzaj się sam a skutecznie”), która odniosła spory sukces na rynku międzynarodowym (trwają przymiarki do wejścia z nią na polski).
Drugi na ringu to waga super ciężka – Mariusz Jarzębowski z Microsoftu, który obecnie odpowiada w tej firmie za różnego rodzaju projekty interdyscyplinarne. Jego wystąpienie koncentrowało się na kwestii przemian interfejsu w Wordzie, jednej ze standardowych aplikacji biurowych firmy z Krzemowej Doliny, na przestrzeni niemal dwudziestu lat oraz błędach, jakie popełniano przy jego projektowaniu. Owacje niemal na stojąco zebrał za „zdradzenie”, że w wersji Office 2003 istniało przynajmniej sześć funkcji, o których potentat z Redmond ze spuszczoną głową musiał przyznać, że nie wie, czemu służą.
Marta Klimowicz z kolei przybliżyła nam z kolei projekt AdTaily, którego jest community managerem. Pokrótce to system do zamieszczania reklam graficznych na blogach, prywatnych stronach, itp. Pozwala on w wygodny sposób osobom prowadzącym daną witrynę monetaryzować ruch na niej, natomiast reklamodawcom docierać do precyzyjnie wyselekcjonowanej grupy docelowej, co, oczywiście, pozytywnie wpływa na skuteczność przekazu reklamowego.
Ostatnie wystąpienie należało do Mateusza Halaby, specjalisty od mobile marketingu. Tu niestety prowadzący chyba za bardzo się przestraszył publiczności, która mimo swych szczerych chęci nie jest typu bestia, i cała prezentacja wypadła dość blado, a szkoda, bo temat ciekawy... W każdym razie, mobile rośnie w siłę, reklama w nim również, więc już dziś szefowie marketingów powinni się zastanawiać, jak w nim zaistnieć.
Na zakończenie odbyło się tradycyjne zejście do zacisznej piwniczki Grand Hotelu i... właściwie każdy mógł robić, co chciał. W związku z tym Technetium piło piwo oraz colę z cytryną oraz stawało w szranki na kręgielni z Ideo i InetSerwis. Jesteście zapewne ciekawi wyniku? Cóż, był, jaki był, ale długo prowadziliśmy...
Paweł Bąk




